Interwencja w Skórczu w 2019 roku

Miejscowość Skórcz w powiecie Stargardzkim liczy około 4 000 mieszkańców. Zakład Iglotex S.A. zajmował się produkcją mrożonek takich jak zapiekanki, pierogi czy pyzy. W zakładzie znajdowało zatrudnienie około 750  mieszkańców gminy. 

Do wybuchu pożaru w doszło około godziny 01:40, 27-05-2019. Pożar objął część produkcyjną oraz dystrybucyjną zakładu. Łącznie ogień objął powierzchnię o wielkości około 20 tys. m kwadratowych. Rozszczelnieniu uległa instalacja amoniakalna. Zapach amoniaku wyczuwalny był zarówno podczas gaszenia pożaru, jak i po jego ugaszeniu. Część amoniaku podczas pożaru uległa spaleniu Na miejscu pracowało ponad 60 zespołów straży pożarnej z województwa kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i pomorskiego oraz zastęp z Grupy Azoty Puławy. 

Do Skórcza zostaliśmy wezwani przez Krajowe Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności Komendanta Głównego PSP w ramach systemu SPOT, III stopień pomocy zakłada przyjazd ekipy ratownictwa ze sprzętem specjalistycznym do likwidacji zagrożenia. Na miejscu zostaliśmy skierowani do usuwania amoniaku ze zniszczonej maszynowni instalacji chłodniczej. Pomieszczenie maszynowni było niedostępne z powodu zawalenia się metalowej konstrukcji. Strażacy PSP wykonali dostęp do urządzeń i zbiorników zawierających amoniak. Część amoniaku pozostała w zbiorniku i ekonomizerze - należało go  zneutralizować. 
Stosowana wcześniej przez naszą jednostkę metoda utylizacji amoniaku polega na spaleniu gazowego amoniaku w specjalnie przystosowanej spalarce zasilanej gazem propan-butan. Urządzenie pracuje efektywnie przy ciśnieniu amoniaku wynoszącym minimum 2 bary. Ciśnienie takie pozwala na precyzyjną regulację stężenia amoniaku w spalanej mieszaninie. Zbyt niskie ciśnienie powoduje zmniejszenie wydajności i znacznie wydłuża proces.
Po przybyciu na miejsce przystąpiono do rozpoznania i ustalenia sposobu likwidacji ciekłego amoniaku znajdującego się w instalacji maszynowni. Główny zbiornik znajdował się na wysokości około 4 m nad poziomem posadzki maszynowni. Od góry przykryty był zniszczoną stalową konstrukcją. Odizolowana część zbiornika uwidoczniła poziom amoniaku, a oblodzenie świadczyło o nieszczelności układu.

Podjęto decyzję o próbie uszczelnienia zbiornika w celu wykorzystania opisanej wyżej metody neutralizacji amoniaku przez spalanie. Podczas konsultacji z obsługą maszynowni ustalone zostało miejsce poboru amoniaku – połączony ze zbiornikiem skraplacza odolejacz, przez który w normalnych warunkach przepływa amoniak gazowy. Po podłączeniu węży okazało się, że z odolejacza zamiast gazowego wypływał ciekły amoniak . Zmodyfikowano metodę neutralizacji. Pobrany ciekły amoniak grawitacyjnie spływał do węży stalowych o pojemności około 80 litrów. Po zamknięciu zaworu pomiędzy wężami a odolejaczem ciekły amoniak w wężach po podgrzaniu odparowywał i kierowany był do spalarki. Po zakończeniu spalania porcji amoniaku z węży proces powtarzano do momentu spalenia ciekłego amoniaku wypływającego z odolejacza. Następnie zamierzano spalać amoniak gazowy. Gęsty olej znajdujący się w odolejaczu mógł utrudnić pobór amoniaku gazowego dlatego węże podłączono w miejsce zdemontowanego zaworu bezpieczeństwa. Grupa ratownictwa chemicznego podjęła próbę uszczelnienia zbiornika. Uszkodzony rurociąg wychodzący ze zbiornika uszczelniono korkiem do studzienek. Po sprawdzeniu szczelności azotem okazało się że zbiornik jest w dalszym ciągu nieszczelny. Prawdopodobnie w wyniku zawalenia się hali uszkodzeniu uległy również inne elementy układu chłodniczego. Kolejne próby uszczelnienia zbiornika stanowiły duże zagrożenie dla ratowników z powodu możliwej niestabilności uszkodzonej stalowej konstrukcji.
Podjęto decyzję o pobieraniu do spalania amoniaku ciekłego. Przyłącze wykonano poprzez  wymontowanie pompy ciekłego amoniaku i przyłączenie węży bezpośrednio do króćca ssawnego. Prowadzono proces spalania wykorzystując wcześniej zastosowane rozwiązanie t.j. zalewanie węży, odcięcie zasilania, odparowanie i skierowanie gazowego amoniaku do spalenia.  W celu sprawdzenia, czy cały amoniak został usunięty ze zbiornika podłączono węże do podstawionej cysterny samochodowej i przez wziernik obserwowano, czy wężami przepływa ciecz. Po sprawdzeniu okazało się że cieczy nie ma w zbiorniku. Dodatkowo sprawdzono instalację poprzez odkręcenie zaworów w najniższych punktach ekonomizera, odolejacza oraz ssania pompy.
Działania prowadzone w Skórczu były całkowicie odmienne od dotychczas prowadzonych akcji związanych z utylizacją amoniaku. Skala zniszczeń uniemożliwiała uszczelnienie uszkodzonej instalacji. Nie było możliwości poboru amoniaku gazowego. Konieczne było pobieranie amoniaku ciekłego i jego odparowanie. Utrudniała to temperatura ciekłego amoniaku wynosząca ok. -50 °C (temperatura wrzenia amoniaku wynosi - 33°C). Nie przyniosły oczekiwanego rezultatu próby zwiększenia intensywności parowania przez zanurzenie węży w wodzie. Szybko powstająca warstwa lodu ograniczała wymianę ciepła. 

Przeprowadzona akcja pokazała, że jest możliwa utylizacja amoniaku będącego pod ciśnieniem atmosferycznym. Przy obecnie posiadanym sprzęcie proces ten jest jednak mało wydajny – proces parowania amoniaku w wężach trwał prawie godzinę.

Zdobyte doświadczenia mogą posłużyć opracowaniu nowych metod utylizacji amoniaku.
Zapraszamy do Galerii